23 kwietnia 2011

GPW czyli historia "Sell in may and go away"

Jest takie słynne powiedzenie giełdowe: "Sell in may and go away". Oznacza ono, zasadę sprzedaży swoich akcji w maju przed wakacjami i okresem letnim. Wiadomo wszyscy jadą na wakacje, zatem ruch na giełdzie i wzrosty powinny hamować. Może też pojawić się groźba realizacji zysków i spadki. I wszystko byłoby przydatne, gdyby ta metoda działała. A czy tak jest, łatwo sprawdzić.

Wczoraj znalazłem na jednym z blogów link do  fajnego wywiadu z Alexandrem Elderem autora znanej książki giełdowej. Książki nie czytałem, więc nie wiem czy jest dobra, aczkolwiek po wywiadzie z nim wydaje mi się, że Elder może być dobrym inwestorem i autorem książek. Tutaj link do wywiadu.

Elder powiedział to, co ja w jednej z notek blogowych, że tak naprawdę na giełdzie mamy dopiero "wiosnę" wzrostów, jeśli wziąć pod uwagę długość trwania najbliższej hossy. Tak jak pisałem wtedy, tak i teraz podtrzymuję swoją opinię, że prawdziwe wzrosty dopiero przed nami, a dojrzałość hossy(jesień) zacznie się wg mnie najwcześniej pod koniec 2011r.

Do czego zmierzam?

Zmierzam do tego, aby przy zasadzie "Sell in may and go away" pamiętać o pewnych ważnych kwestiach. Po pierwsze każda sprzedaż z zyskiem wiąże się z opłatami i podatkiem, trzeba na to uważać. Po drugie spojrzałem szybko na wykres WIG i na notowania od 1991r i zaznaczyłem wszystkie miesiące maja.



Na wykresie łatwo można dostrzec, że sprzedaż akcji w maju w większości przypadków była pomyłką. Podliczyłem szybko w ilu przypadkach sprzedaż okazała się trafną decyzją i wyszło na to, że tylko w 1/3 przypadków. W 68,4% lepiej było nie sprzedawać, ponieważ giełda dalej rosła lub nie spadała w następnych miesiącach. Nie opłacało się wychodzić z akcji. Strach wygrywał, a portfel przegrywał.

Natomiast główną rzeczą, na którą warto zwrócić uwagę jest fakt, że jeszcze bardziej nie opłaca się sprzedawać akcji w maju, jeśli trwa hossa. W czasie bessy może i sprzedaż miałaby sens, ale wychodzenie z akcji na rynku hossy jest pomyłką. I wg mnie przekonają się o tym wszyscy, którzy wyjdą z rynku w tym roku. Tak jak Edler uważam, że polska giełda to kopalnia złota w najbliższych latach. Jak ktoś chce mało zarabiać, to niech sprzeda w maju. Za parę miesięcy będzie wszystko jasne.

Oczywiście mogę się mylić, więc myśl samodzielnie. Odpowiedzialnym za Twój portfel jesteś zawsze tylko i wyłącznie Ty sam.

Pozdrawiam.

5 komentarzy:

  1. ja wyjeżdżam na dłuższą majówkę i raczej się nie wysprzedaje :) Postawie kilka stoplossów i tyle :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wszystkie te strategie oparte na statystyce miesięcy są wprost rozczulająco naiwne. Nie słyszałem o nikim, kto by inwestował z sukcesami na podstawie dowolnej ze strategii opartej na kalendarzowej statystyce. Są zapewne daty, które warto brać pod uwagę jako jeden z czynników (choćby podatkowe konsekwencje końca roku), ale żeby aż tak?

    OdpowiedzUsuń
  3. Wesołych świąt zmartwychwstania Pańskiego Bartku! :)

    Niech zmartwychwstały Chrystus napełni te dni rodzinnym ciepłem i radością i pozwoli złapać chwilę oddechu od inwestycji :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. @Moje Kreski

    Udanej majówki, nie myśl o giełdzie ;P

    @Inwestor giełdowy

    No poczatkujący inwestorzy mogą odebrać tę zasadę jako wartą posłuchania, dlatego wspominam o tym :)

    @Student-T

    Dziekuję za życzenia i moje zamieściłem na ogólnym pulpicie. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Sprzedawaj tego Tima nic z tego nie bedzie. Deweloperka ledwo zipie to i Tim zamówien nie ma..

    OdpowiedzUsuń



LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...