07 kwietnia 2011

Elastyczność na giełdzie i w życiu.

Na giełdzie trzeba być elastycznym. Elastycznym i gotowym do podjęcia decyzji. Czasem są to dobre decyzje, czasem złe. Nie postrzegam siebie jako osoba, która wie wszystko najlepiej, dlatego staram się naśladować lepszych i mądrzejszych ode mnie. Na giełdzie staram się naśladować Warrena Buffeta, a w sprawach duchowych wolę naśladować najlepszych specjalistów. Naśladowanie mądrzejszych to dobra strategia.

To tak jak z pójściem do lekarza. Jeśli idzie się do najlepszego specjalisty to wierzymy mu na słowo, że to co nam przepisuje jest dla nas dobre.

Na giełdzie trzeba być sobą. Moje inwestowanie, nie opiera się tylko na faktach i liczbach. Boga nie mogę odłączyć od giełdy, pracy, relacji z ludźmi. Ten blog powstał trochę w poszukiwaniu prawdy i odpowiedzi na temat podejścia Boga do inwestowania i giełdy.
Nie chcę się też tutaj idealizować, internet fałszuje nasz obraz. Ci co mnie znają wiedzą, że mam trudny charakter, czasem dość wkurzający ludzi ;) Każdy ma swoją drogę życia, ja mam taką dziwną i lubię ją.

Temat gry uważam za zamknięty.

Nie chcę robić darmowej promocji. Nie będę odpowiadał na żadne komentarze w tym temacie, wszystko już wyjaśniłem. Nie mam zamiaru nikogo zmieniać, oprócz samego siebie.

Kto chce zostać na blogu to zapraszam, kto zrezygnował, miał do tego prawo.
Dzięki tym nielicznym, którzy mnie wsparli.

14 komentarzy:

  1. Szczerze mówiąc Bartek bałem się, że zrezygnujesz ale cieszę się że jesteś dalej :) Wiedz, że niektórzy bardzo potrzebują tego bloga, takim kimś jestem ja. Podoba mi się co robisz i Twoje bezkompromisowe podejście, mało jest teraz takich ludzi na świecie. Dzięki że się nie zniechęciłeś. Pozdrawiam i dobrego dnia. Czekam na e-booka :)

    OdpowiedzUsuń
  2. No, w zasadzie to można uznać za próbę, swojego rodzaju test czytelników i szybki podział, na tych, którzy myślą i tych... :)

    Bawią mnie te wszystkie zarzuty. Przecież równie dobrze, mogłeś ukryć całą prawdę, tzn. sprzedać akcje a dopiero za 2 miesiące o tym poinformować, nie rozumiem ludzi...choć nie jest to nowością.

    Czekam na nowy typ, sam mam kilka spółek na oku, wydaje mi się, że teraz strzelisz w sektor budownictwa. Mam nadzieję, że wkrótce to ujawnisz.

    Pozdrawiam serdecznie,
    imoy

    OdpowiedzUsuń
  3. Podziwiam Twoje podejście, taki blog na pewno jest potrzebny - trzymam kciuki za dalsze wpisy i podziwiam ...
    Oczywiście czekam też na e-booka :-)
    PS.
    Psy szczekają a karawana jedzie dalej...
    marcus

    OdpowiedzUsuń
  4. @ Anonimowy
    Sektor budownictwa jest za bardzo ryzykowny mi się wydaje. Poza tym słabo rentowny. Duże nakłady kapitału i marne marże i to jeszcze z ryzykiem..

    OdpowiedzUsuń
  5. ja zostaje i czekam na E book Bartek

    nie przejmuj sie prosze tym co ludzie wypisuja i rob swoje

    pamietaj, ze jest wielu ludzi, ktorym zalezy na tym aby blog byl kontynuowany

    pozdrowienia i milego dnia

    OdpowiedzUsuń
  6. Też jestem ciekaw wyboru kolejnej spółki. Sam po zastosowaniu Twoich rad zastanawiam się nad zainwestowaniem w Kino Polska. Spółka dopiero wchodzi na giełdę, ma plany rozwoju i zajmuję się tematyką która jest mi bliska ;).

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. to moze lupki ??:P

    http://finanse.wp.pl/kat,104122,title,Potencjalnie-jestesmy-potentatem,wid,13293772,wiadomosc.html

    kupuj plotki sprzedawaj fakty... czy jak to szlo ;]

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Super że zostałeś i będziesz dalej prowadził, naprawde fajnie czyta sie to co piszesz i oczywiście również czekam na e-booka. Co do charakteru to nie masz ciezkiego, przez kilka miesięcy wspólnej pracy w SB-x nic takiego nie pokazały ;)

    pozdrawiam Rafał

    OdpowiedzUsuń
  9. Czekamy z niecierpliwoscia na wybor spolki :)

    Pozdro i milego...

    OdpowiedzUsuń
  10. a wlasnie kino polska, ostatnio czytalem :)

    http://rafalhirsch.blogspot.com/2011/03/kino-polska-tv-zapisy-do-jutra.html

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. W tych czasach trudno być człowiekiem z zasadami..

    Gratuluje postawy i życzę wszystkiego dobrego.

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. Podobno tak analizujesz spółki, które kupujesz a nie wiedziałeś, że Wiedzmina napisał Sapkowski ? czytałeś ksiażke jego kiedykolwiek ?

    Teraz zdziwko, że jest erotyka w grze :)

    ROTFL

    OdpowiedzUsuń
  13. Gratuluję odwagi - niezależnie od tego, czy decyzja jest słuszna, czy nie. Dla mnie nieprzekraczalną granica jest napędzanie wzrostu cen żywności: S na pszenicę mogę brać, L nie będę.

    OdpowiedzUsuń
  14. Hmm.. Ja co prawda jestem niewierząca, ale Twoją decyzję szanuję. Bardzo proszę, nie zmieniaj nic w blogu, jest świetny i czytam go zawsze z dużym zainteresowaniem. Jeśli chodzi o samą sprzedaż Optimusa, to przecież dokładnie wyjaśniłeś powody swojej decyzji, więc każdy może zdecydować sam za siebie. Uważam, że każdy powinien myśleć i sam o sobie decydować. Przecież nie kazałeś nikomu nickupować ani sprzedawać. Jestem bardzo wdzięczna, że w ogóle poświęcasz swój cenny czas żeby dzielić się swoją wiedzą z innymi. Ja pod wpływem tego bloga Optimusa kupiłam i na razie trzymam :)

    OdpowiedzUsuń



LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...