21 marca 2011

Szaleństwo i spokój!

W książkach o Warrenie Buffecie można napotkać historyjkę o tym, że guru z Omaha w szufladzie trzyma karteczkę z napisem:

"W razie wybuchu wojny nuklearnej, zachowaj spokój".

Szalona rada? I tak i nie. Większość inwestorów na świecie by jej nie usłuchało.

Podejrzewam, że jeśli rzeczywiście doszłoby kiedyś do globalnej tragedii i rozpoczęcia wojny nuklearnej, świat rzuci się w panice, aby sprzedać wszystkie posiadane przez siebie akcje. Mało kto kupując akcje bierze pod uwagę, tak jak Warren Buffett, scenariusz wojny nuklearnej i zamknięcia giełdy na następne 5-10 lat. A ponieważ mądry Buffett, podejmuje się wysiłku takich rozważań i uwzględnia ryzyko różnych zdarzeń, gdy do nich dochodzi, on po prostu zachowuje spokój. Wie, że takie wydarzenia mogą się pojawiać, choćby pod postacią tsunami w Japonii.

Z perspektywy czasu widzę, że wojny i wielkie tragedie światowe, w krótkim okresie budzą strach w inwestorach. Jeśli takie wydarzenia trafiają na podatny grunt np. w postaci trwającej bessy, wtedy mają silniejszy wpływ na rynki. W normalnych czasach dochodzi jedynie do chwilowej utraty kontroli nad emocjami. W konsekwencji widzimy wielkie spadki, uspokojenie i powolny powrót do logicznych wartości indeksów. Pułapka czycha głównie na niedoświadczonych inwestorów i spekulantów. Wielu z nich obawiając się krótkoterminowych strat, musi reagować na wszystkie napływające informacje ze świata. Nic więc dziwnego, że tylu inwestorów wypala się po paru latach "gry" na giełdzie.

Ostatnie wydarzenia światowe w Japonii oraz wojna w Libii budzą niepokój i strach. Z psychologicznego punktu widzenia, ucieczka to naturalna reakcja na tego typu sytuację. Wydarzenia te zachwiały rynkami świata, choć praktycznie mają rozmiar lokalny. Gorzej z konsekwencjami, które są trudniejsze do oszacowania. Wojna w Libii może się przerodzić w coś więcej, niż w operację "Świt Odysei". Tak samo jak zanieczyszczenia środowiska przez elektrownię atomową, mogą wyrządzić więcej szkód, niż myślimy.

Pozostaje nam zachowywać spokój w tych szalonych czasach. Dziś każdą tragedię pojedynczego człowieka nagłaśnia się w kilka sekund, czasem na cały świat. I dobrze. Tylko nie dajmy się zwariować propagandzie zła i samych katastrof. Media czasami za mało skupiają się na pozytywnych sprawach świata. Tych też jest sporo.

(dla finweb.pl)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz



LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...