24 marca 2011

AAF cz.3: Dywidenda nie jest ważna?

Czy spółki płacące dywidendę to dobre inwestycje giełdowe?

Osobiście cenię spółki, które wypłacają dywidendy. Nie wiem jak Ty, ale lubię dostawać gotówkę na konto i nieważne od kogo. Jeśli jakaś firma systematycznie dzieli się zyskiem netto, dobrze to świadczy o jej fundamentach. Jest to często spółka silna, dojrzała, która nie potrzebuje na rozwój wszystkich wypracowanych zysków.

Trzeba pamiętać, że zysk netto należy do wszystkich akcjonariuszy spółki, więc w momencie, kiedy spółka nie widzi możliwości osiągnięcia wysokiej stopy zwrotu z inwestycji, wtedy najlepiej zrobi, jeśli odda pieniądze akcjonariuszom. Oni lepiej wiedzą, czy reinwestować kapitały dokupując akcje posiadanej spółki, czy zainwestować pieniądze w coś innego.

Kto korzysta na dywidendzie?

Na wypłatach dywidendy korzystają wszystkie strony. Przedsiębiorstwa budują sobie lojalność długoterminowych inwestorów oraz atrakcyjność dla funduszy inwestycyjnych. Akcjonariusze mają możliwość trzymania akcji solidnej firmy, bez konieczności sprzedaży udziałów przez lata.

Spółki płacące dywidendę, są szczególnie dobrze widziane w okresach bessy. Generują akcjonariuszom nowe kapitały "na życie", bez konieczności sprzedaży akcji w portfelu.

Są jednak pewne minusy kupowania spółek wypłacających dywidendy. Te minusy sprawiają, że dywidendy traktuję jedynie jako mały plus, przy wyborze akcji do portfela. Dywidendy nie są dla mnie ważne.

Dlaczego?

Ponieważ często jest to znikoma kwota pieniężna, nieadekwatna do utraconych możliwości inwestycyjnych. Skupianie się na niej, to skupianie się na drobnych, a nie na prawdziwych zyskach. Można łatwo przeoczyć naprawdę wspaniałe spółki, wybierając firmy wypłacające dywidendę i stojące od lat w miejscu.




Ja szukam spółek, którym nie brak odwagi oraz pomysłów na inwestowanie swoich pieniędzy i robią to z wysoką stopą zwrotu. Szukam spółek, które potrafią mądrze inwestować, bez zbytniego zadłużenia, a mimo tego osiągają bardzo wysokie zyski. Takie firmy to często młode firmy, gazele lub sarenki rynku. Najczęściej pomijam dojrzałego, dostojnego łosia, wolę młode i ruchliwe przedsiębiorstwa.

Warren Buffett natomiast najbardziej lubi dobre, dojrzałe łosie. Trzeba jednak pamiętać, że Wyrocznia z Omaha ma problem z płynnością. Trudno jest inwestować 40 mld $ wolnej gotówki w średnie lub niewielkie spółki. Mali inwestorzy, którzy nie obracają setkami milionów $, mają większy wachlarz możliwości inwestycyjnych. Trzeba też pamiętać, że Warren Buffett jest inwestorem skoncentrowanym, tzn woli mieć kilka wspaniałych spółek i świetnie je znać, niż posiadać w portfelu 100 dynamicznych i niewielkich firm.

Warto też dodać, że firma Berkshire Hathaway przez kilkadziesiąt lat nie wypłaciła dywidendy. Nie wiem, czy przypadkiem ostatnio Buffett nie nosił się z takim zamiarem. Choć wątpię, bo media donoszą o nowych zakupach guru z Omaha i intensywnym polowaniu na kolejne trofea giełdowe.

Podsumowując zatem.

Tak. Spółki dzielące się swoimi zyskami to często dobre inwestycje, ale rzadko najlepsze(pod względem wzrostów).

9 komentarzy:

  1. Czy OPT planuje wypłacić dywidendę?

    OdpowiedzUsuń
  2. Raczej nie. Za dużo mają pomysłów, za młoda spółka, za szybka branża.

    OdpowiedzUsuń
  3. Bartku, pragnę podziękować Ci za Twojego bloga. Wierzę, że nie było to przypadkiem że na niego trafiłem. Fajnie, że jesteś :) i dzielisz się swoją wiedzą z innymi. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Czy mozna poprosic o Pana osobista ocene sytuacji dot Nicolas Games, szczegolnie prawdopodobny scenariusz od poczatku kwietnia. Prosze o ogolna subiektywna ocene. Dziekuje i pozdrawiam.

    Pana blog jest genialny.

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Dojdzie do tego ze spolke bedzie szla +10% do gory gdy pojdzie fama ze BART dodal ja do swego portfela

    :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Witam, przede wszystkim gratuluję bloga - pierwsza klasa!
    Mam pytanie dotyczące Pana portfela akcji. Na blogu jest Pana cel - 1 mln, moje pytanie brzmi: czy chce Pan osiągnąć 1 mln trzymając w nieskończoność akcje Optimusa? Czy jest jakiś horyzont czasowy albo finansowy tej inwestycji? Pytam, bo o ile rozumiem konsekwentne i spokojne trzymanie się pewnego planu inwestycyjnego to nie bardzo rozumiem wkładanie wszystkiego w jedną spółkę i czekanie na ... no właśnie na co?
    Podoba mi się sposób w jaki ocenia Pan wydarzenia na szerokim rynku oraz te bezpośrednio związane z OPT, brakuje mi tylko trochę dystansu do spółki i chociażby zarys drogi ewakuacji w przypadku sytuacji awaryjnej (nawet w tak doskonałej spółce może zdarzyć się coś co szybko przekreśli cały dotychczasowy zarobek).
    Pozdrawiam, powodzenia z ebookiem, chętnie przejrzę.
    RF

    OdpowiedzUsuń
  7. @PMJAR

    Dzięki za serdeczne słowa. Przypadki podobno nie istnieja ;P Widać masz zostać milionerem z zasadami ;)

    @Aleks

    W notce z 22 marca trochę o tym pisałem. Ogólnie Nicolas Games ma szansę na sukces, choć ten sukces odsuwa się w czasie, z powodu problemów z grą. To oznacza, ze notowania tej spółki będą pewnie stały w miejscu, lub spadały(sprzedaż akcji przez zniecierpliwionych inwestorów), na 1-2 miesiące przed premierą gry. Wszystko zależy jak podjęte decyzje zaczną sie przekładać na zyski spółki. Chwilowo tyle moge powiedzieć. Pozdrawiam.

    @Maciekk

    ;)

    @Anonimowy

    Odpowiem na głównym panelu bloga.

    OdpowiedzUsuń
  8. @Aleks

    nie dokończyłem myśli:

    na 1-2 miesiące przed wypuszczeniem gry na rynek, kurs z oczywistych względów zacznie rosnąć, aż do podania wyników sprzedaży gry. Dobre wyniki = dalszy wzrost, słabe = chwilowy zastój lub spadki.

    OdpowiedzUsuń
  9. Michał Kiciński został ponownie prokurentem spółki! Świetna wiadomość! Gratulacje Mike :)

    http://www.gpwinfostrefa.pl/palio/html.run?_Instance=cms_gpw.pap.pl&_PageID=6&_EspiID=248040&_DocID=463229&_Site=ESPI&_CheckSum=-307565255

    OdpowiedzUsuń



LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...