11 lutego 2011

Twarz pokerzysty na giełdzie.

Witaj,

Na giełdzie nadeszły bardzo burzliwe czasy. Mamy prawie 1,5 miliona rachunków indywidualnych. Z całego świata można składać zlecenia. Na giełdzie wg mnie siedzi około 90% kapitału spekulacyjnego, który robi obroty, wahania, jest pełen sprzecznych emocji. Dlatego trzeba być gotowym w dalszych latach istnienia giełdy, na irracjonalne ruchy indeksów i cen akcji. Na ruchy skokowe o amplitudzie dziennych zmian indeksów nawet o +/- 5-10%. Takie dni będą. Nie wspomnę o akcjach, gdzie ruchy będą kilkukrotnie większe.

Najlepszą strategią jest wyłączyć emocje na giełdzie. Nie potrzeba do tego systemu komputerowego, trzeba do giełdy podejść jak do inwestycji w firmę, a nie w akcje. Nie da się tego zrobić będąc spekulantem. Osoba, która nie umie usiedzieć w jednej firmie przez miesiące lub lata, nie ma też predyspozycji do zostania biznesmenem.

Na giełdzie, jak i w pokerze trzeba się nauczyć utrzymywać twarz i ruchy pokerzysty. Wiesz, że przed Tobą wygrana, masz super karty(akcje), lecz spokojnie czekasz na rozwój wypadków i robisz swoje. Nie wyrzucasz dobrych kart, nie robisz ruchów, tylko po to, aby coś robić. Jeśli ktoś nie umie spokojnie usiedzieć "w miejscu" np z akcjami w portfelu, to nie jest pewnie ani mistrzem parkietu ani pokera. Cierpliwość i opanowanie świadczą o dojrzałości człowieka, również tu na giełdzie.

Panowanie nad emocjami to nauka na miesiące lub lata. Najpierw jednak musi być chęć zmienienia siebie. Wiem z doświadczenia Buffetta, innych osób i własnego, że ostatecznie cierpliwość na giełdzie to złoto.


Żeby panować nad emocjami osobiście używałem paru metod.

  1. Trzeba zdać sobie sprawę, że giełda może być uzależnieniem. Niszczącym nałogiem. Nie chcę w życiu być od niczego zniewolonym, ani od hazardu, ani od jedzenia, ani od pornografii, ani od masturbacji, ani od pieniędzy, ani od giełdy, ani od palenia, ani od alkoholu, ani od książek, ani od... itd. Każdy nałóg niszczy. Potężna siła wydobywa się z człowieka, dopiero, kiedy nie ma żadnego nałogu!
  2. Na początku przestałem całkowicie robić jakiekolwiek ruchy kupno/sprzedaż w trakcie trwania sesji(to cholernie trudne na początku). Dopiero po sesji, na spokojnie decydowałem, co jutro, czy kiedyś trzeba zrobić. Czasami od razu na otwarciu sprzedawałem/kupowałem akcje. Dlatego polecam zasadę, aby wszystkie decyzje zakupowe podejmować po sesji i realizować dokładnie wg  ustaleń.
  3. Unikam patrzenia na zmiany cen w trakcie trwania sesji - im rzadziej patrzę tym lepiej. Był okres, że tygodniami/ miesiącami nie patrzyłem na akcje, które wcześniej przeanalizowałem i wiedziałem, że są niedowartościowane.
  4. Buffett ma super zasadę: zawsze kupuj akcje z myślą, że jutro giełdę zamkną na kolejne 5 lat. Za 5 lat otworzą giełdę i dostaniesz swoje akcje. Czy wtedy spółka będzie w dużo lepszej kondycji, czy gorszej? Czy spółka będzie jeszcze istniała? Jak mam wątpliwości, nie kupuję.
  5. Wykorzystuję emocje innych: Jeśli rynek spada, np jest bessa, wtedy kupuję. Kiedy rośnie w szaleństwie, wtedy mogę zrealizować część zysków, o ile  jest to opłacalne w długim terminie.
  6. Unikam prognoz, rekomendacji, opinii doradców, dziennikarzy, znajomych, plotek itd. Filtruję to, co mówią ludzie. Czasem słucham takich opinii, żeby wiedzieć o czym myśli cały rynek. Wiem, czego spodziewać się po giełdzie.
Polecam Ci znaleźć własna metodę panowania nad emocjami na giełdzie. Zobaczysz dobre efekty.

Pozdrawiam
BZ

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz



LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...