26 lutego 2011

Trend to Twój wróg!

Wiele osób zna maksymę giełdową „Trend to twój przyjaciel”. Też ją znam i uważam, że średnioterminowo i krótkoterminowo może wydawać się sensowna. Kiedy akcjonariusz kupuje akcje na kilka dni lub na kilka miesięcy, a giełda rośnie, wtedy grając z trendem zarabia. Potem jednak przychodzi korekta i trend nie jest jego przyjacielem chyba, że za pomocą instrumentów pochodnych gra na zniżki.


Oczywiście znany slogan zawiera w sobie ogólne stwierdzenie, że chodzi o cały okres hossy lub bessy, a nie ruchy cen bez uwzględnienia korekt. Zatem, gdy jest hossa kupujemy akcje, aż do momentu pojawienia się bessy. W czasie bessy natomiast nie kupujemy akcji, co najwyżej gramy na zniżki, aż do powrotu trendu wzrostowego - hossy.

Wszystko niby jest okej. Tylko zapominamy o tym, że najwięcej pieniędzy na giełdzie zarabia facet, który inwestując, nie używa większości znanych maksym giełdowych. Warren Buffett zapewne śmieje się z hasła trend to twój przyjaciel bo dla niego dostosowanie się do tej maksymy oznaczałoby miliardowe straty. Jeśli miałby postępować tak jak przeciętny inwestor giełdowy, kupować w czasie hossy i sprzedawać w czasie bessy, to nigdy by nie został miliarderem.

W. Buffett jest inwestorem długoterminowym, skoncentrowanym na konkretnej spółce, którą posiada. Nie obchodzą go krachy i bessy, ma gdzieś granie z trendem. Maksyma trend to twój przyjaciel oznacza dla niego koszmarne koszty podatkowe i prowizyjne, które zjadłyby większą część zysków z jego niezwykłej strategii „Kup i trzymaj w nieskończoność”.

W. Buffett działa inaczej. Kupuje w bessie, gdy wszyscy sprzedają i się trzęsą ze strachu. Czeka latami i nie przejmuje się chwilowymi(kilkuletnimi) spadkami na rynkach. Dla niego nie trend jest przyjacielem, a świetna spółka i jej produkt. On wie, że prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie, czyli w czasie recesji. A jak wie świetna spółka zazwyczaj radzi sobie dobrze, nawet w czasie wielu krachów pod rząd.

Konkludując:

Najbogatszy inwestor świata byłby inwestorem przeciętnym, gdyby inwestował w myśl maksymy trend to twój przyjaciel. Mam też takie naiwne podejście, że jeśli już od kogoś się uczyć, to od najlepszych. W tym wypadku Warren Buffett wg mnie ma ciągle rację.

ps. artykuł napisany dla portalu finweb.pl, z którym podjąłem współpracę redakcyjną.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz



LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...