13 lutego 2011

Niedzielna melodia + Czyje są pieniądze?

Witaj,

Dzis niedziela, więc odpoczywam po Bożemu. I jak tradycja głosi, dziś notka będzie poruszała kwestie Bożych finansów.

Po zarobieniu ponad 0,5 mln zł na GPW w poprzedniej hossie, całość pieniędzy zużylismy z rodzeństwem na stworzenie jednego z pierwszych e-sklepów spożywczych. Ten pierwszy biznes, e-sklep zbankrutował w ciągu 3 lat tworzenia i po ponad roku działania. Przyczyn było tak wiele, że nie będę o tym tu pisał. 0,5 mln zł znikło..

Wtedy zaczął się mój okres nauki finansów przez Pana Boga. Wtedy zrozumiałem podstawową zasadę: Wszystko co mam, cały ja należą do Boga. - Do Pana należy ziemia i to, co ją napełnia, świat i jego mieszkańcy (Ps 24,1). Wcześniej o tym nie pomyślałem. Bóg może dawać i zabierać, bo to Jego.

Po drugie bogactwo, które najbardziej liczy się w życiu człowieka to te, które zdobędziemy w niebie. Dopiero później liczy się zdobycie bogactwa na ziemi, w oparciu o Boże wytyczne i Bożą wolę.

Załóżmy, że jestem milionerem. Dziś po południu ginę w wypadku samochodowym. Nie miałem na razie czasu na Boga, nie myślałem o tym teraz, może na starość, albo nawet chodziłem do kościoła, ale to tak bo powinno się..

A tu nagle przychodzi chwila prawdy: Bóg istnieje czy nie? Załóżmy, że na złość wszystkim niewierzącym, Bóg jednak istnieje. Czy Boga zainteresują moje samochody, domy, piękne stroje, zwiedzanie świata, pieniadze, których używałem tylko dla siebie?

A może Bóg spojrzy, ile bogactwa jest nazbierane w moim skarbcu w niebie? Dobre uczynki, miłość wobec bliźnich, bezdomnych, wiara w Boga, dzielenie się pieniędzmi i czasem, godziny modlitw do Boga za siebie i innych, rozwinięte talenty, które dostaliśmy itd. Wydaje mi się, że takie różne "pierdoły" interesują Boga bardziej, niż konsumpcyjne i egoistyczne podejście do życia.

Podsumowując uważam:
  1. Wszystko, co mam należy do Boga. Moje ciało, oddech, pieniądze, samochód, akcje itd. Bóg może mi je dać i zabrać kiedy chce.
  2. Najważniejsze jest moje bogactwo w niebie.
Piszę o tym na podstawie mojej wiary, doświadczenia i na podstawie wielu książek, opisujących stosunek Boga do pieniądza. Największą skarbnicą takiej wiedzy jest oczywiście Biblia.

Ponieważ, jutro walentynki wstawiam jako niedzielną melodię miłosny kawałek:



Pozdrawiam :)
BZ

6 komentarzy:

  1. Tyle rzeczy robimy i w tyle rzeczy wierzymy ze strachu przed śmiercią. Nie mam żadnej recepty na nic, niczego nie jestem w stanie stwierdzić na 100%, ale czy opieranie swojego sensu istnienia na hipotetycznym Bogu nie jest jedną z największych ucieczek człowieka? Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Zgadzam się z autorem w 100%, pokora jest bardzo ważna pozwala mieć odpowiedni dystans do rzeczy materialnych. Ten wpis zdobył mnie jako wiernego czytelnika niniejszego bloga. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Hej Nieśka :)

    Chrześcijanin nie boi się śmierci :) Śmierć dla wierzącego to etap, w którym dochodzi do najszczęśliwszego spotkania z Bogiem. Największa radość człowieka czeka nas dopiero w Raju, po śmierci, na odnowionej ziemi :)

    Są 2 drogi: droga życia lub śmierci i każdy ma wolny wybór. Jeśli wybieramy drogę życia, to owocem tego jest wiara i miłość do Boga, miłość siebie i bliźnich. Jest to droga przestrzegania 10 przykazań, po to aby być szczęśliwym, a nie po to by nas męczyć.

    W moim życiu działo się tyle cudów, tyle zbiegów okoliczności, że wiem, że Bóg istnieje. No, a tak logicznie i rozumowo to mi wystarcza taki film by pokornie uznać, że Bóg istnieje. http://www.youtube.com/watch?v=JwpXOCZOr_o

    Pozdrawiam :)
    BZ

    ps. niezłe potrawy

    OdpowiedzUsuń
  4. @PMJAR Dzieki i pozdrawiam również :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Co do wiary i materializmu, dziwi mnie, że większość księży swoim poczynaniem zaprzecza nauce z Biblii. Podam za przykład budowę takiej Świątyni Opatrzności Bożej w Wilanowie, która już pochłonęła 150 milionów złotych i drugie tyle, jeśli nie więcej ma kosztować wykończenie. Albo taki pomnik Jezusa Chrystusa w Świebodzinie. Czemu to ma służyć?? To jest wyznanie wiary, pokazanie jak bardzo jesteśmy wierzący?? Dziwi mnie, że są księża którzy w ten sposób pojmują wiarę. Czyżby zapomnieli jakie było przesłanie Jezusa?? Zapomnieli jak Jezus przyszedł na świat i podobne Świątynie niszczył?? Ja wiem to wszystko jest robione ku chwale Bogu, tylko czy Bóg tego potrzebuje?? Ja coraz bardziej widzę w Kościele więcej hipokryzji niż Wiary. Takich przykładów można przytoczyć setki...
    Pozdrawiam Jachoo

    OdpowiedzUsuń
  6. Hej Jachoo

    Nie mi to oceniać.

    Wiem jedno wszyscy jesteśmy grzesznikami, każdy człowiek. Nie da się tutaj stworzyć idealnego świata. "Kto jest bez grzechu niech pierwszy rzuci kamień". Za to mam nadzieję, że po śmierci do takiego świata wreszcie trafimy, w raju będzie wszystko "doskonałe" :) Słowo "doskonałe" zapożyczam z wypowiedzi pewnej osoby, która po śmierci klinicznej, użyła go na określenie tego co "tam" widziała.

    :)

    OdpowiedzUsuń



LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...