12 lutego 2011

Kryzys istnieje czy udaje, że istnieje?

Witaj,

Często przychodzą gorsze lata w gospodarkach światowych, ludzie tracą pracę, skarżą się na rząd, podatki, niesprawiedliwość świata. Ale, czy to coś zmienia? I czy tak naprawdę, kryzys rzeczywiście zaistniał?

Przez lata byłem uczony, że kryzys istnieje i wtedy musi być źle, nie da się z tym nic zrobić, taki cykl. Na giełdzie się traci, ludzie są nieszczęśliwi, dochodzi do patologii itp. Jednak przez całe życie byłem oszukiwany. Bo kryzys istnieje tylko wtedy, jeśli pozwolimy mu zagnieździć się w naszej głowie. Oczywiście czasem tracimy pracę, jesteśmy bezrobotni, tracimy grunt pod nogami i upadamy. PKB kraju wynosi 0,2%, wszędzie widać biedę i bezdomnych, bezrobocie sięga 15%-20%.

Jednak w tym samym czasie, kiedy my widzimy biedę, problemy finansowe naszej rodziny, świat nawet na chwilę nie staje. Młody student myśli intensywnie i zastanawia się, co kocha robić i co mu najlepiej wychodzi w życiu. Mimo, że  boi się, że biznes mu nie wyjdzie i wpadnie w gorsze problemy, zakłada firmę internetową w kawalerce. I w tej wielkiej globalnej recesji zdobywa pozycję finansową, o jakiej wcześniej nie śnił. A inny kolega ze studiów wciąż opowiada wszystkim, że w kryzysie po prostu tak musi być. Za parę lat przyjdzie dobra koniunktura i wtedy jemu i innym poprawi się.

Podobnie jest na giełdzie. Kryzys nie istnieje dla wszystkich spółek. W czasie bessy zawsze rośnie jakaś grupa firm. One nie uważają, że jest kryzys, tylko wykorzystują zwątpienie innych, aby maksymalnie się rozwijać i zarabiać. Działają w branżach, które wciąż się rozwijają i zarabiają. Być może zaplanowały kryzys jako część naturalnej strategii. Ciągle zatrudniają nowych ludzi, dają miejsca pracy.

A gdybyśmy zawsze, gdy przyjdzie kryzys myśleli, że właśnie nadeszły moje najlepsze czasy. Wykorzystam je, jest łatwiej, bo wiele firm wypada z rynku, a prawie wszyscy ludzie boją się coś robić. Gdybyśmy uznali na zawsze, że kryzys dla nas nie istnieje? Musielibyśmy przestać zrzucać winę za naszą sytuację na innych. Musielibyśmy stać się odpowiedzialni za siebie.

Najbogatsi ludzie świata zarabiają najwięcej między innymi właśnie na kryzysach :) Buffett z tego słynie. Kupował super okazyjne akcje ..już 1-2 lata temu - wtedy, kiedy wszyscy się boją.
Chodzi o to, by robić te małe kroczki do przodu. Idą czasy programów komputerowych, robotyki, automatyzacji, integracji usług i systemów, czasy designu, czasy bycia sobą. Idzie czas, by pokazać się światu takim, jakim się jest. To era informacyjna i era talentów, a talenty i internet ma już prawie każdy. Możesz coś zrobić, możesz się rozwijać, edukować, próbować nowych rzeczy. Możesz pisać bloga, założyć wymarzony e-sklep, portal, firmę usługową itd. Możesz zapomnieć o kryzysie. A te małe działania w końcu wydadzą dobre owoce :)

Na moim biurku trzymam małą książeczkę, na której widnieje tytuł: "Nie poddawaj się!". Te 3 słowa często wyciągają mnie z moich "kryzysów" :)

Pozdrawiam
BZ

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz



LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...