16 lutego 2011

Czy inflacja zjada człowieka razem z kośćmi i sercem?

Witaj :)

Co to jest inflacja? Inflacja to wzrost ogólnego poziomu cen w gospodarce :)

Wczoraj podano, że inflacja wzrosła do 3,8% w ciągu roku. Inflacja to czynnik makroekonomiczny, który ma znaczenie bezpośrednio na nasze portfele. Szczególnie w finansach. W. Buffett również zwraca na niego uwagę.

Gdy rośnie inflacja, spada siła nabywcza pieniądza - możemy mniej kupić za pieniądze, które posiadamy.
Rosną ceny produktów i usług, więc wydajemy więcej np na żywność, paliwo i zostaje nam mniej na oszczędzani i inwestowanie.

Jeśli spółka giełdowa ma 100 tirów, to wzrost cen paliwa ma też wpływ na wyniki firmy. Wzrost cen różnych produktów, półproduktów i surowców, może wpływać na zyski spółek.

Jeśli mamy mniejszą siłę nabywczą pieniędzy przez wzrost cen, to w konsekwencji chętniej będą kupowane produkty tańsze, niż droższe. Producenci "zwykłości" zyskają?

Jest jeszcze masa innych konsekwencji inflacji, proszę poczytaj o tym. Pomyśl(lub zapytaj kogoś), jak wyglądało życie w latach 1989-92?


Najśmieszniejszą rzeczą przy inflacji jest jednak to, jak zjada zyski finansowe. Polacy wciąż trzymają pieniądze na lokatach. Wszędzie widzimy reklamy oprocentowania lokat około 4-8% w SKALI ROKU. Trzeba zawsze pamiętać, że od zysku na takiej lokacie musimy zawsze odjąć wartość inflacji. A to oznacza, że mając lokatę roczną na 5% i odejmując -3,8% inflacji i resztę opłat, wychodzi na to, że nic nie zarabiamy, a czasem nawet tracimy. Wkładamy 10 000zł, a po roku mamy około 100zł. Starczy nam na 4 pizze..
W taki sposób możemy jedynie utrzymać wartość pieniądza w czasie. Tracimy czas i szansę zmiany naszego życia na lepsze - a to potężny koszt.

Osobiście uważam, że trzymanie pieniędzy na lokacie jest głupie i jest znacznie bardziej ryzykowne dla naszego życia, niż używanie tych pieniędzy w "ryzykowne" przedsięwzięcia i inwestycje. To trochę przypomina mi biblijną przypowieść o talentach, gdzie człowiek bał się stracić swój talent(pieniądze i umiejętności) i zakopał go w ziemi. Przyszedł Pan, który dał mu talent w zarządzanie, na czas nieobecności i gdy wrócił, wściekł się na "złego sługę" za zmarnotrawienie talentu. Odebrał mu ten talent i dał temu, który miał najwięcej! - tamten sługa też się bał, jednak ryzykował i pomnażał otrzymane talenty.

Tak też jest w naszym życiu. Jeśli marnotrawimy nasze pieniądze i talenty, to są nam odbierane. Umiera w nas pasja życia. Jak to mawiają "Kto nie ryzykuje, ten nie żyje", "Kto nie ponosi porażek, ten nie żyje".. Dotyczy to mnie, Ciebie i każdego człowieka.

Pozdrawiam i życzę wiele radości i sukcesów w tym pięknym, słonecznym dniu :)
BZ

3 komentarze:

  1. Ciekawe przemyślenia. Kolejna historia z Biblii. Coraz bardziej przekonujesz mnie, żeby tam zajrzeć ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie znam mądrzejszej "Książki". To klucz do bogactwa w Niebie i być może także na ziemi :)

    Pozdrawiam
    BZ

    OdpowiedzUsuń
  3. Witam
    Ciekawy wpis. Ja również czytałem go i nagle... znana mi przypowieść z Biblii. Zaskoczyło mnie to, ale pozytywnie, bo to inny sposób patrzenia na tą kwestie. Nie zgodzę tylko się ze zdaniem: "Osobiście uważam, że trzymanie pieniędzy na lokacie jest głupie". Każdy odpowiedzialny inwestor zabezpiecza część pieniędzy na bezpiecznych lokatach bankowych. A lokaty wcale nie muszą przynosić strat po odcięciu inflacji. Sam trzymam większą część oszczędności na lokatach oprocentowanych średnio na 6% netto. To nawet po odjęciu inflacji jakiś zysk.
    Poza tym tą przypowieść można interpretować inaczej. Talenty nie muszą oznaczć pieniędzy.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń



LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...