25 lutego 2011

Ciekawy artykuł Puls Biznesu - komentarz

Ciekawy artykuł. Jak wiecie uważam, że nie należy zbytnio słuchać i naśladować maklerów, znajomych, doradców, proroków giełdowych itd. Jednak chętnie czytam ich opinie. Zazwyczaj są podzielone, czasem skrajne. Czytam opinie i prognozy po to, aby zrozumieć argumentację autora. Mogę wtedy pomyśleć, czy się z nim zgadzam czy nie. Filtruję to, co wg mnie jest prawdziwe.

Osobiście z autorem poniższego tekstu się zgadzam. Uważam, że w ciągu 2 najbliższych lat, dojdzie do powrotu kryzysu światowego. Kiedy? Nie wiem dokładnie, ale wg mnie kryzys wisi w powietrzu. Ważne jest zatem, aby mądrze przygotować się na kryzys.

Ważne jest też to, aby nie bać się kryzysu, bo kryzys jak pisałem jest też "okazją w przebraniu". Można mu ulec lub dzięki niemu osiągnąć nowe szczyty.

Niedługo więcej napiszę o zarządzaniu pieniędzmi. Ważne jest, aby pozbyć się jak najwięcej swoich długów i długów rodziny. Uporzadkować sytuację złych długów i nie brać nowych kredytów konsumpcyjnych. W czasie kryzysu będzie bardzo ciężko spłacać dodatkowe raty kredytów.

A jak spłacać najefektywniej kredyty i długi? Napiszę niedługo.

Poniżej artykuł:

http://pb.pl/2/a/2011/02/24/Krol_obligacji_przepowiada_krach

"Król obligacji" przepowiada krach

Puls Biznesu, pb.pl,24.02.2011 12:06

Kontrowersyjny zarządzający rynku obligacji Jeffrey Gundlach przewiduje, że eksplodujące zadłużenie USA będzie miało katastrofalny wpływ na rynek akcji.

Amerykańskie akcje może dotknąć 60 – proc. przecena, a ceny domów spadną o następne 10 – 15 proc., prognozuje Gundlach w wywiadzie udzielonym amerykańskiemu tygodnikowi Barron's.

- Choć rzadko wypowiadam się publicznie o rynku akcji, to jednak teraz uważam, że S&P 500, który teraz znajduje się na poziomie 1300 pkt, spadnie w ciągu kilku lat do 500 pkt – oceniał Gundlach.

Jego zdaniem niespotykana panika dotknie rynek amerykańskich obligacji municypalnych i stanowych. Jak podkreśla, większość inwestujących na tym rynku to zamożni inwestorzy indywidualni, skuszeni zachętami podatkowymi. Ze względu na słabą dywersyfikację ich portfeli w miarę pogłębienia się kłopotów budżetowych emitentów rynek będzie według niego podatny na nagłe załamanie. Jak twierdzi Gundlach, już wkrótce będzie można przejmować aktywa funduszy obligacji municypalnych za 40 proc. obecnej wartości.

Gundlach już w 2006 r. przewidywał załamanie na rynku kredytów hipotecznych, sprzedając dług emitowany przez podmioty prywatne, a kupując obligacje emitowane przez instytucje z sektora państwowego. Na dnie koniunktury na przełomie 2008 i 2009 r. kupował sprzedawane w panice papiery oparte na kredytach hipotecznych, a w marcu 2009 wezwał do kupowania akcji. Od tamtego czasu wskaźnik S&P 500 zyskał blisko 100 proc.

W ciągu ostatnich 10 lat prowadzenia funduszy TCW, główny z nich pobił 98 proc. konkurencyjnych funduszy. Po tym, jak w 2009 r. Gundlach zmuszony został do odejścia z firmy, założony przez niego fundusz zakończył zeszły rok najlepszym wynikiem spośród 91 porównywalnych funduszy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz



LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...